Szkoła partnerska w Kuwejcie

Święta Bożego Narodzenia w Szkole Podstawowej Nr 15 w Przemyślu i Szkole Polskiej Kuwejcie



 

Święta Bożego Narodzenia to wyjątkowy czas dla Polaków mieszkających w ojczyźnie oraz dla Polaków przebywających w Kuwejcie - kraju kojarzącym się ze słońcem i wysokimi temperaturami, który ze świętami wydaje się nie mieć nic wspólnego. Jakie to mylne przeświadczenie, przekonacie się poniżej.

W naszej szkole, jak co roku, odbyły się uroczyste jasełka przygotowane przez Panią mgr Monikę Płatko. W klasach nauczyciele z uczniami przygotowali również tradycyjne spotkania opłatkowe. Nie zabrakło wspólnego śpiewania kolęd i pysznych łakoci.

 

 

Uczennice naszej szkoły - Julia Król i Natalia Czereba, przygotowały świąteczną kartkę, która przywędrowała aż do... Kuwejtu i trafiła w ręce adresatów, Szanownego Pana Ambasadora RP w Kuwejcie Grzegorza Olszaka i Jego Małżonki Pani Sary Olszak. Rękodzieło zostało wykonane techniką origami. W naszej szkole sztuki układania składanek z papieru uczy Pani mgr Beata Wac. Dzięki ciekawym zajęciom o charakterze terapeutycznym przy wykorzystaniu techniki origami i metaloplastyki, uczniowie od lat osiągają sukcesy w ogólnopolskich, wojewódzkich i miejskich konkursach origami.
 

 

Święta Bożego Narodzenia były także obchodzone w Kuwejcie. Dyrekcja i nauczyciele Szkoły Polskiej przygotowali przedstawienie świąteczne pt. "Zmartwienie Śnieżynek", które można było obejrzeć w Ambasadzie RP. Rodzicom i zaproszonym gościom bardzo spodobały się bałwanki i śnieżynki. Przybyli też Królowa Śniegu i Mikołaj. Po przedstawieniu miała miejsce uroczystość choinkowa, podczas której Mikołaj wręczył dzieciom prezenty.
 

 

Z okazji świąt Bożego Narodzenia, Ambasador RP w Kuwejcie, Pan Grzegorz Olszak zaprosił Polaków wraz z członkami rodzin na tradycyjne spotkanie opłatkowe do Ambasady RP, podczas którego można było wysłuchać wzruszającego konkcertu kolęd w wykonaniu Państwa Kingi i Krzysztofa Masternaków.
 

 

Mimo tego, że Kuwejt to kraj muzułmański, w którym dominującą religią jest islam, w okresie świąt Bożego Narodzenia w sklepach pojawiły się piękne dekoracje świąteczne, można było także zakupić choinkę.
 

 

Galerie handlowe, ulice, ronda, a nawet prywatne domy były przystrojone dekoracjami świątecznymi i światełkami. Szczególnie było to widoczne w dzielnicy Ahmadi, gdzie lampkami otoczono również palmy. Należy jednak podkreślić, że w odróżnieniu od Polski, światełka na ulicach, ogrodzeniach i palmach błyszczą się tu przez cały rok. Ciekawostką jest, że za energię elektryczną (podobnie jak za gaz i wodę) w Kuwejcie się po prostu nie płaci.
 

 

Święta Bożego Narodzenia były również okazją do złożenia sobie życzeń przez placówki partnerskie, Szkołę Podstawową Nr 15 w Przemyślu i Szkołę Polską w Kuwejcie. Życzenia przekazujemy poniżej.
 

 

dr Agnieszka Pomianek-Pudłocka

 
 

Współpraca pomiędzy szkołami partnerskimi - Szkołą Podstawową Nr 15
w Przemyślu i Szkołą Polską w Kuwejcie

 

W kwietniu 2016 r. nasza szkoła zainicjowała współpracę ze Szkołą Polską w Kuwejcie. Obie strony wyraziły chęć rozszerzenia działań w kierunku patriotyzmu. Jako placówki partnerskie, Szkoła Podstawowa Nr 15 i Szkoła Polska w Kuwejcie będą realizować wspólnie założone cele. W Polsce działania partnerskie są koordynowane przez nauczycielkę języka polskiego, dr Agnieszkę Pomianek-Pudłocką i nauczycielkę języka angielskiego, mgr Magdalenę Oliwę. Natomiast w Kuwejcie współpracę koordynuje Pani Kierownik Szkoły Polskiej - mgr Irena Horoszczak.

I Opis współpracy

Współpraca ma charakter międzynarodowy. Działania partnerskie będą polegały na realizacji przez uczniów obu szkół wspólnych projektów edukacyjnych. Podejmowane inicjatywy zostaną udokumentowane i opublikowane na stronie www. Powstałe prace będą w miarę możliwości wymieniane między szkołami. Realizacja działań partnerskich nastąpi w czasie lekcji lub po nich, w różnych formach jak np. wykonywanie prac plastycznych, literackich, organizacja wystaw itp. Do wdrażania partnerstwa będzie wykorzystywana komunikacja internetowa.

II Cele współpracy
 

  • Budowanie związku z ojczyzną, wychowanie patriotyczne oraz kształtowanie akceptowalnego społecznie systemu wartości.

  • Rozwijanie postawy szacunku dla narodu.

  • Wdrażanie praktycznych działań dydaktyczno-wychowawczych służących kształtowaniu postaw patriotycznych.

  • Zapoznawanie wychowanków z kulturą narodową i regionalną.

  • Promowanie Polski w rodzinnym środowisku uczniów z zagranicy.

  • Umożliwienie zdobycia wiedzy i praktycznych umiejętności potrzebnych uczniom w kształtowaniu oblicza Polski w przyszłości.

  • Tworzenie w praktyce szkolnej sytuacji, dzięki którym uczniowie poczują dumę z osiągnięć własnego narodu i dostrzegą wartość ojczyzny.

  • Wdrażanie do dbałości o kulturę słowa i polskiej mowy.

  • Przygotowanie do twórczego uczestnictwa w życiu społecznym.

  • Wymiana doświadczeń dyrekcji i nauczycieli.

  • Dostrzeganie korzyści z przyjaznych relacji między państwami.




  •  
  •  
  •  

dr Agnieszka Pomianek-Pudłocka

 

 
 

Projekt edukacyjny pt. Przewodnik turystyczny po... Przemyślu i Kuwejcie



I Założenia ogólne
 

Projekt edukacyjny pt. Przewodnik turystyczny po... Przemyślu i Kuwejcie będzie realizowany w ramach współpracy międzynarodowej między Szkołą Podstawową Nr 15 w Przemyślu a Szkołą Polską w Kuwejcie oraz Polonią kuwejcką. Czas trwania projektu: rok szkolny 2016/2017. Projekt zakłada wykonanie przez obie placówki partnerskie przewodnika turystycznego w nietypowej, innowacyjnej formie listów. Zaś za pomocą korespondencji owe listy - miniprzewodniki turystyczne, będą przesyłane między placówkami, następnie kompletowane tak, by powstał przewodnik po najciekawszych miejscach Przemyśla i Kuwejtu. Listy będą przesyłane nie tradycyjną pocztą, lecz, wykorzystując nowoczesne środki przekazu informacji, poprzez Internet, za pomocą strony www Szkoły Podstawowej Nr 15 Przemyślu i strony www Szkoły Polskiej w Kuwejcie.

Projekt składa się z dwóch części - pierwsza, Opowiem Ci o Przemyślu/Kuwejcie, zakłada zredagowanie listów ogólnie informujących o Przemyślu/Kuwejcie w taki sposób, by uczniowie placówek współpracujących mogli posiąść wiedzę o usytuowaniu danego regionu, jego cechach szczególnych. Druga część, W Przemyślu/Kuwejcie warto zobaczyć..., zakłada redagowanie listów, w których opisywane będą ciekawe miejsca/zabytki poszczególnych regionów. Projekt zakłada również wykonywanie dokumentacji zdjęciowej oraz prac plastycznych. Na koniec z zebranych materiałów powstaną filmiki ukazujące walory turystyczne Przemyśla i Kuwejtu.


II Cele
 
  • świadomość atrakcyjności turystycznej Przemyśla i Kuwejtu
  • wprowadzenie w kulturę danego regionu
  • umiejetność opisywania wybranych atrakcji turystycznych regionów
  • znajomość zabytków
  • ukazywanie ważności więzi ze swoim środowiskiem
  • wdrażanie do postawy zainteresowania regionem własnym, a także innymi regionami, kulturami, ludźmi
  • kształtowanie wrażliwości na piękno krajobrazu
  • promowanie własnego środowiska
  • pogłębianie poczucia więzi emocjonalnej ze swoją Małą Ojczyzną
  • znajomość legend związanych z Przemyślem
  • doskonalenie umiejętności prowadzenia obserwacji
  • rozwijanie pasji poznawania świata
  • porozumiewanie się w języku ojczystym
  • umiejętność korzystania z różnych źródeł informacji (przewodniki, foldery turystyczne, Internet)
  • znajomość charakterystycznych elementów listu
  • dostrzeganie roli korespondencji w umacnianiu stosunków międzyludzkich
  • kształcenie kompetencji informatycznych
  • posługiwanie się technikami plastycznymi


III Osoby realizujące
 

W Szkole Podstawowej Nr 15 w Przemyślu realizacją projektu zajmują się nauczycielki języka polskiego, dr Agnieszka Pomianek-Pudłocka, mgr Monika Płatko i mgr Justyna Ślimak. Natomiast w Kuwejcie działania partnerskie w ramach projektu są koordynowane przez Panią Kierownik Szkoły Polskiej mgr Iwonę Konieczkę, nauczycielkę Szkoły Polskiej, Panią mgr Kingę Masternak oraz przez nauczycielkę języka polskiego SP 15 w Przemyślu dr Agnieszkę Pomianek-Pudłocką. Projekt realizowany jest także przy współpracy z Polonią kuwejcką.

dr Agnieszka Pomianek-Pudłocka



 
 
 
 

Część I
Opowiem Ci o Przemyślu...

 

Przemyśl, 09.11.2016 r.

 

Kochana Polonio kuwejcka!

 

Jestem Wiktor, chodzę do klasy szóstej Szkoły Podstawowej Nr 15 w Przemyślu. Piszę do Was ten list, aby opowiedzieć Wam o naszym mieście, które jest dość charakterystyczne i naprawdę może się spodobać. A co ciekawego prezentuje nasze miasto?

Otóż w Przemyślu mieszka około 65 tysięcy ludzi i mieści się w południowo-wschodniej Polsce. Herbem Przemyśla jest czarny niedźwiedź na niebieskim tle, nad którym umieszczono napis: Libera Regia Civitas, co oznacza Wolne Królewskie Miasto. Przez to niegdyś królewskie miasto przepływa rzeka San, dzieląc je na Zasanie i Stare Miasto oraz trzy mosty, w tym najstarszy, kolejowy z 1891 roku. Dużą ciekawostką jest to, że przemyski most kolejowy jest prawdopodobnie jedyną w Polsce budowlą, która pochodzi z biura konstrukcyjnego słynnego na cały świat Gustave'a Eiffel'a. Przemyśl ma swojego prezydenta, który stoi na czele miasta, obecnie jest nim Pan Robert Choma. Co do samej rzeki, San zaliczany jest do najpiękniejszych rzek w Polsce. W swoim górnym biegu aż do Przemyśla jest rzeką górską, natomiast poniżej ma charakter rzeki nizinnej. Na głównej rzece Podkarpacia, naszego województwa, wytyczono szlak wodny Błękitny San z malowniczymi przełomami, polami biwakowymi, gdzie można podziwiać piękne, rzeczne widoki.

Najładniejszą częścią Starego Miasta jest Rynek, otoczony kamienicami z XVI, XVII i XX wieku, a jego niezwykłość bierze się stąd, że jest pochyły! Za Rynkiem, na Placu Dominikańskim znajduje się pomnik Adama Mickiewicza z 1898 roku. W centrum Rynku stoi fontanna z niedźwiadkami, ufundowana przez rzemieślników przemyskich w 1964 roku. Zawsze tu zbierają się nie tylko najmłodsi mieszkańcy miasta i okolic, bo naprawdę przyjemnie jest postać przy przemyskiej fontannie, która stała się takim symbolem miasta.

Rynek przemyski
 

Przemyśl, jedno z najstarszych polskich miast, może pochwalić się naprawdę znaczącymi zabytkami. Niewątpliwie najważniejszym zabytkiem jest Zamek Kazimierzowski, wybudowany za czasów króla Kazimierza w XIV wieku. Położony na wzgórzu, króluje nad naszym miastem, a w nim swoją siedzibę ma najstarszy amatorski teatr w Europie Fredreum, który powstał w 1869 roku.

Zamek kazimierzowski
 

W Rynku stoją dwie archikatedry: rzymskokatolicka i greckokatolicka. Ta pierwsza, rzymskokatolicka, została wybudowana w XV i XVI wieku, druga - w XVII. Obok, całkiem niedaleko, stoi Wieża Zegarowa z XVIII wieku, gdzie znajduje się Muzeum Dzwonów i Fajek, a z tarasu widokowego roztacza się piękna panorama przemyskiej starówki.

Wieża zegarowa
 

W XVI-wiecznej kamienicy znajduje się z kolei Muzeum Historii Miasta Przemyśla, gdzie można zobaczyć ekspozycje poświęcone tysiącletniej historii miasta. Możemy także pochwalić się wyjątkowym Dworcem Kolejowym, wybudowanym za czasów monarchii Austro-Węgierskiej w latach 1859-1860. Niedawno odrestaurowany, jest prawdziwą dumą każdego przemyślanina. Nie sposób wspomnieć o Kopcu Tatarskim, kolejnym wzgórzu Przemyśla, położonym 352 m n.p.m., który według legendy jest usypaną przez Tatarów mogiłą chana tatarskiego. Punk widokowy to obowiązkowe miejsce każdego turysty.

Przemyśl otaczają forty, pozostałość po I wojnie światowej. Te fortyfikacje tworzyły system pierścieni otaczających miasto - twierdzę. Przez forty prowadzi szlak turystyczny o długości 28 km i jest historyczną wędrówką w czasy powstawania twierdzy, które sięgają 1854 roku. Twierdza została wysadzona, by po kapitulacji tak strategiczna budowla nie dostała się w ręce rosyjskie, ale jest co widzieć! Myślę, że najbardziej okazałym miejsce jest Fort I Salis Soglio, zbudowany w latach 1882-1886. Ze względu na to właśnie, że Przemyśl był twierdzą, na terenie miasta znajdują się zabytkowe cmentarze wojenne z okresu I Wojny Światowej żołnierzy austro-węgierskich, rosyjskich, niemieckich i oczywiście polskich, cmentarze z okresu II Wojny Światowej oraz cmentarz żydowski.

Nie sposób opisać w liście do Was wszystkiego, co ma do zaoferowania Przemyśl. Mam nadzieję, że udało mi się przybliżyć Wam nasze miasto. A może kiedyś będę miał okazję oprowadzić Was po przemyskich zabytkach? Serdecznie zapraszam do Przemyśla! Pozdrawiam.

 

Wiktor Wojtak, VI b

 
 

Przemyśl, 10.11.2016 r.

 

Drodzy Koledzy i Koleżanki z Kuwejtu!

 

Na początku chciałabym serdecznie pozdrowić wszystkich Uczniów uczęszczających do polskiej szkoły w Kuwejcie.

Tym listem pragnę przybliżyć Wam, kochani Rodacy, nasze miasto, z którym są związane liczne podania, choćby o powstaniu herbu przemyskiego, o Kopcu Tatarskim, czy też o historycznej Twierdzy Przemyśl. Wybrałam dla Was legendę "O Przemysławie założycielu", której autorem jest nasz regionalny pisarz, poeta, muzyk, Mateusz Pieniążek.

Posłuchajcie, proszę... Dawno, dawno temu w osadzie Lędzian, w niedużej siedzibie drewnianej, żył starzec stuletni - Ilarion. Spokojem ducha, jak również umysłem bystrym, wyróżniał się wśród mieszkańców. Pół wieku wcześniej w miejscu, gdzie San się rozlewał strugą szeroką, odnalazł go Lestek, gospodarz osady, który wziął seniora na swoje ramiona i po kilku dniach zawitał z gościem w swym rodzinnym grodzie. Po śmierci Lestka, Ilarion stał się świętym starcem dla dzieci, wnuków i prawnuków przyjaciela.
Jego wcześniejsze życie było pełne udręk i utrapień. Już jako dziecko stracił wzrok, lecz prowadzony przez dobrego Iwana, rozpoznawał głosy wszystkich okolicznych zwierząt, kochał naturę. Niestety Iwan utopił się pewnej nocy w bagnie. Ilarion przeżył boleśnie stratę jedynego przyjaciela. Chłopiec dorastał samotnie, w szacunku oraz miłości do świata przyrody.
Pewnego razu opuścił swoje rodowe gniazdo. Szedł przez lasy i nagle natrafił na śpiącego młodzieńca, który broczył krwią. Ilarion zrobił nieznajomemu parę zabiegów zielarskich, dzięki którym mężczyzna szybko powrócił do zdrowia. Okazało się, że napotkany w lesie ranny to książę piastowego gniazda Przemysław. Stawał się ów magnat z czasem coraz silniejszy i nie odstępował starca ani na krok, widział w nim mądrość i dobroć. Przemysław chciał założyć swój gród - to było jego pragnieniem, lecz staruszek powstrzymywał go przed tym. Pewnego razu, pod wieczór, królewicz niespodziewanie zarzucił ręce na Ilariona, popatrzył mu głęboko w oczy i powiedział:
- Tak, gród tu postawię i Przemyślem go nazwę.
To właśnie stąd wzięła się nazwa mojej miejscowości - tak głosi jedna z legend naszego regionu.

Mam nadzieję, że ten list Was zaciekawił. Pragnęłabym, jak i moi rówieśnicy z klasy, poznać historię państwa, w którym żyjecie, może na jego temat istnieje jakaś legenda. Miło byłoby o tym przeczytać w liście od Was, na który z utęsknieniem czekam.

Jeszcze raz gorąco wszystkich pozdrawiam.

 

Julia Kuszczak, VI a

 
 

Przemyśl, 9.11.2016 r.

 

Drodzy Koleżanki i Koledzy z Kuwejtu!

 

Na początku chciałabym serdecznie pozdrowić wszystkich Uczniów uczęszczających do polskiej szkoły w Kuwejcie.

Witam Was bardzo serdecznie! Nazywam się Oliwia Polańska i jestem uczennicą klasy VI b Szkoły Podstawowej Nr 15 w Przemyślu. Moja klasa to 13 chłopaków i 9 dziewczyn, jesteśmy zgraną i lubianą klasą (tak twierdzą nasi nauczyciele), bo zawsze trzymamy się razem!

Chciałabym Wam przybliżyć moje miasto, Przemyśl, w którym się urodziłam, tu mieszkam, uczę się i mam swój świat. Jak każde miasto w Polsce, Przemyśl ma swój herb. Jego tarcza jest ciemnoniebieska, a w samym jego środku kroczy duży, ciemny niedźwiedź. Tak, niedźwiedź! Bo musicie wiedzieć, że to zwierzę jest bardzo charakterystyczne dla naszego miasta. W centrum Rynku stoi fontanna właśnie z niedźwiadkami. A wracając do przemyskiego herbu... Nad niedźwiedziem znajduje się złoty krzyż, a na samej górze, nad tarczą, umieszczony jest napis: Libera Regia Civitas, co oznacza Wolne Królewskie Miasto. Ciekawostką jest to, że herb Przemyśla jest jednym z najstarszych polskich herbów miejskich i ma prawie siedemsetletnią historię.

 
A oto nasz przemyski herb:
 

Wielu historyków przemyskich zastanawiało się, dlaczego w herbie naszego miasta jest właśnie niedźwiadek. Takim prostym wytłumaczeniem jest to, że za dawnych czasów w okolicznych miastach królowały misie, ale mamy piękną legendę, która wyjaśnia, skąd się wziął miś w herbie przemyskim, a że w każdej legendzie jest ziarnko prawdy, opowiem Wam ją... Na pewno Wam się spodoba.

Legenda głosi, że w średniowiecznym grodzie największym poważaniem cieszył się książę Przemysław. Wczesnym rankiem książę wybrał się na polowanie. W ręku trzymał oszczep, na plecach zwisały mu łuk i topór. Przemysław podążył w stronę prastarej puszczy... Jako doświadczony myśliwy wypatrywał zwierzyny, której było wówczas sporo. Doszedł do polany, na której stał potężny dąb i usiadł pod nim, aby odpocząć. Nagle z lasu wyłonił się wielki niedźwiedź! Książę nie zdążył chwycić za broń, kiedy zwierzę ryknęło i zniknęło w głębi lasu. Przemysław zerwał się i pobiegł za nim... I co dziwne, zwierzę nie atakowało księcia, który zrozumiał, że niedźwiedź chce, aby poszedł za nim. Tak dotarli do wzgórza. Tu niedźwiedź odwrócił się, ryknął przeraźliwie, jakby żegnał się z księciem. Przemysław ujrzał zwierzę, którego ciemna sylwetka odcinała się na tle błękitnego nieba, po czym zwierzę zniknęło.... Książę wrócił do grodu i zrozumiał, że zwierzę chciało mu przekazać, jaki ma być on, władca: jak niedźwiedź groźny dla wrogów, a opiekuńczy dla bliskich. Następnego dnia kazał poddanym wymalować czarnego niedźwiedzia na niebieskim polu, a znak umieścić nad bramą miasta.

Tak głosi legenda... Mam nadzieję, że podoba Wam się ona tak, jak mieszkańcom Przemyśla. Bardzo lubimy misie, nawet raz to mieliśmy prawdziwego misia, którego nazwano Przemisią. Kiedyś Wam opowiem tę całkiem już współczesną historię.

Bardzo się cieszę, że mogłam do Was napisać i przybliżyć Wam nasze miasto, chociaż dzieli nas tyle kilometrów. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.

 

Oliwia Polańska, VI b

 

PS Na jeden z konkursów napisałam taki oto wiersz, który zdobył wyróżnienie jury. Mam nadzieję, że Wam również się spodoba. Oto on:

 

Moja Ojczyzna, kochany Przemyśl

Moje to - mała i cudowna.
Moje to granice i mój horyzont.
Tam gdzie się Ty kończysz, tam i ja?
Moje miasto, kochany Przemyśl.
Tu się urodziłam, tu stawiałam pierwsze kroki.
Tu na przemyskiej ziemi.

Słyszę, że to niemodne kochać swe miasto.
Bo innym tu źle, bo innym tu ciasno.
A ja im mówię: Mam swoje miejsce,
I choć wyjadę na chwilę, zaraz tu wrócę,
Zaczerpnąć chwili, zaczerpnąć Przemyśla?

Tu się nie nudzę:
Kopiec Tatarski, propozycja rodzinna,
Rynek i fontanna - z koleżanką chwila przyjemna.
Nowy most to z tatą frajda rowerowa,
A z bratem tor - jazda saneczkowa!
Muzeum Dzwonów i Fajek to z dziadkiem zabawa,
A na Fort Prałkowce z kolegą wyprawa.
Z babcią? Z babcią do Muzeum Ziemi Przemyskiej,
Gdzie wspaniała wystawa twórczości malarskiej.
A kiedy słońce świeci i jest wolna chwilka
Do Parku Lubomirskich zagląda rodzinka.
Na koniec spacer do Rynku na lody,
Bo coś trzeba zjeść pysznego, wiadomo, dla ochłody!
Zaczęłam melancholią, a kończę zabawnie:
Tak wygląda też Przemyśl, on taki jest we mnie.

 

 
 
 
 

Opowiem Ci o Kuwejcie...

 

Kuwejt, 22.11.2016 r.

 

Drodzy Koledzy i Koleżanki z Przemyśla

 

Z moja rodziną od dawna mieszkam w Kuwejcie. Nie tak dawno do tego kraju przyjechała Wasza nauczycielka, Pani Agnieszka, która szybko nawiązała z nami kontakt. Spotykając się z nami, opowiadała nam o Was. Ja na każde wakacje jeżdżę do Polski i za każdym razem zachwycam się pięknem naszego kraju. Wy też pewnie piękno to widzicie i doceniacie. Chciałabym Wam jedno powiedzieć, że nie wszędzie na świecie jest tak pięknie jak w Polsce. Istnieją kraje, gdzie nie ma zieleni, lasów, łąk, malowniczych jezior i szumiących rzek. Do takich krajów należy Kuwejt. W moim liście do Was chciałabym Wam przybliżyć ten odległy kraj.

Jest to nieduże państwo, wielkością zbliżone do województwa podkarpackiego. Jego powierzchnia wynosi 17 820 km2. Stolica tego egzotycznego kraju jest łatwa do zapamiętania, bo nazywa się po prostu Kuwejt, tak jak państwo. Kuwejt jest położony na Bliskim Wschodzie na Półwyspie Arabskim. Do Kuwejtu z Polski dostajemy się podróżując samolotami, dawniej można było dostać się drogą lądową. Wyprawa taka była długa, trzeba było jechać około tygodnia. Obecnie nie jest to już możliwe z powodu wojny w Syrii i w Iraku.

Kuwejt leży nad Zatoką Perską tutaj nazywaną Zatoką Arabską. Do morza jest tu wszędzie blisko. Ja sama lubię chodzić po plaży, która jest piaszczysta i zbierać muszelki, które wyrzuca morze. Plaża to właściwie jedno z przyjemniejszych miejsc na spacer, bo reszta krajobrazu poza miastem to pustynia. Brak rzek, jezior i opadów powoduje ciągły brak wody i konieczność podlewania sadzonej roślinności. W związku z tym flora i fauna są bardzo ubogie.

Obecnie mamy już przyjemne temperatury powietrza przypominające polską wiosnę i lato. W czasie kuwejckiego lata temperatury dochodzą tutaj do 50 stopni Celsjusza w cieniu. Wtedy trudno wytrzymać na zewnątrz. Na spacery wówczas wychodzi się późnym popołudniem lub po zachodzie słońca, albo nie wychodzi się wcale. Deszcze w Kuwejcie padają tylko kilka razy w roku, ale wtedy opady są bardzo intensywne. Na pustyni tworzą się niewielkie jeziorka, które za jakiś czas wysychają. Jest tutaj bardzo dużo słonecznych dni, kiedy to na niebie całymi tygodniami nie ma żadnej chmurki.

Kuwejt zamieszkuje około trzy i pół miliona mieszkańców. Głównie są to Arabowie, ale na ulicy można często spotkać Filipińczyków, Hindusów, ludzi z Afryki i czasami kogoś z Europy lub Ameryki. Pewnie ciekawi Was, jakim językiem mówi taka mieszanka ludności. Językiem urzędowym jest język arabski, ale praktycznie wszyscy potrafią posługiwać się językiem angielskim. Nie jest problemem porozumieć się w tym języku w sklepie, w urzędzie lub na ulicy. Lepiej lub gorzej, ale prawie wszyscy go znają.

Arabowie najczęściej są wyznawcami islamu. W Kuwejcie jest mnóstwo meczetów, do których wyznawcy islamu chodzą się modlić nawet i pięć razy dziennie. Codziennie kilkakrotnie słychać nawoływania muzułmanów do modlitwy, które powoli ogarniają cały kraj mniej więcej o tej samej porze.

Są też trzy kościoły katolickie. Z zewnątrz trudno jest się domyślić, że są to kościoły. Nie mogą one mieć widocznych symboli religijnych, nie mają krzyży ani dzwonów.

Pewnie ciekawi jesteście, z czego tutaj się ludzie utrzymują, jak tu nic nie rośnie. Najcenniejszym bogactwem Kuwejtu są ogromne złoża ropy naftowej, które to czynią kraj ten jednym z najbogatszych na świecie.

Do Kuwejtu nie przyjeżdża dużo Polaków, ale każdy nowo przybyły jest mile widziany przez tutejszą niezbyt liczną Polonię. Może i niektórym z Was zdarzy się tu kiedyś zawitać.

 

Pozdrawiam Was gorąco z egzotycznego Kuwejtu.
Helena Duma

 

Ogólnodostępne dystrybutory z wodą pitną - z racji ogromnych upałów

 


 
 
 
 

Kuwejt, 26.11.2016 r.

 

Drodzy Uczniowie Szkoły Podstawowej Nr 15 w Przemyślu

 

Nazywam się Piotr Rutkowski i mieszkam tymczasowo w Kuwejcie. Państwo to jest częścią mnie, bo tu się urodziłem. Mam 13 lat. Chodzę do dwóch szkół: polskiej i angielskiej (KES ? Kuwait English School). Do szkoły dojeżdżam szkolnym autobusem. Szkoła angielska rozpoczyna się o godzinie 7:35 i kończy o 14:40. Polską szkołę mam raz w tygodniu, w niedzielę po południu.

Chciałbym się z Wami podzielić informacjami o tym państwie. Kuwejt to mały, ale bogaty kraj położony w północno-zachodniej części Zatoki Perskiej. Stolicą jest miasto Kuwejt. Waluta to dinar kuwejcki (KWD), dzielący się na 1000 filsów. Religią państwową jest islam. Muzułmanów jest około 85%, a pozostałe 15% to chrześcijanie i wyznawcy hinduizmu (głownie obcokrajowcy). Jest tu dużo meczetów. Muzułmanie często się modlą, bo 5 razy dziennie.

Klimat Kuwejtu jest gorący i ogólnie suchy, z długim i ciepłym latem. W lipcu i sierpniu jest około 50 stopni Celsjusza, a w zimie około 5. To pustynny kraj, nie ma tu żadnych naturalnych rzek ani jezior. Mimo, że to państwo nadmorskie, dostęp do plaży jest ograniczony. Jest kilka publicznych plaż, na których trzeba się kąpać w pełnym (zakrytym) stroju kąpielowym. Nie ma za dużo czystych plaż. Brzegi morza są zabudowane domami i sklepami.

Tradycyjne stroje to disdasze dla mężczyzn (białe, szare, brązowe lub czarne szaty) i abaje dla kobiet (czarne suknie z chustami, często twarze są przykryte).

Jedzenie tutaj jest niesamowite, pochodzi ono z różnych regionów świata. Na przykład kebaby, szaszłyki, fatajery, szaurmy, samosy, falafile i inne.

 

Pozdrawiam
Piotr Rutkowski

 

Banknoty i monety kuwejckie (dla porównania obok monet - filsów umieszczono 1 grosz polski)

 


 
 
 
 

Kuwejt, 18.11.2016 r.

 

Drogie Dzieci w Polsce

 

Mam na imię Oliwia, mam jedenaście lat i mieszkam w Kuwejcie od 2009 roku, czyli już prawie 8 lat. Chciałabym Wam opowiedzieć o życiu i o szkole tutaj. Teraz w Kuwejcie jest zima i temperatura w nocy spada do około 15 stopni, a w dzień jest około 22 stopni. Nareszcie można uprawiać jakiś sport na dworze i chodzić na spacery. Zrobiło się zielono i wszędzie kwitną piękne kwiaty. Niektórzy ludzie noszą już zimowe kurtki! W tym tygodniu ma spaść deszcz, pierwszy w tym roku! Na następny trzeba będzie długo czekać.

W Kuwejcie jest jedzenie z całego świata. Są restauracje arabskie, japońskie, tajskie, chińskie, libańskie, francuskie, amerykańskie, filipińskie, hinduskie, meksykańskie i włoskie. Wszystkie sklepy są otwarte do 22-23 wieczorem albo nawet przez 24 godziny. Są tu ogromne centra handlowe, które wyglądają jak małe miasteczka. W Kuwejcie mieszkają ludzie z różnych stron świata i mówią wieloma językami, ale wszyscy posługują się angielskim, żeby się dogadać. Np. w katedrze są msze w 17 językach!

Chodzę tu do angielskiej szkoły i moimi nauczycielami są Brytyjczycy. Wszystkie przedmioty są po angielsku. W mojej szkole uczymy się też arabskiego i francuskiego. Mój ulubiony przedmiot to nauki ścisłe czyli science. Do szkoły polskiej chodzę tylko raz w tygodniu na 2 godziny.

 

Pozdrawiam Was serdecznie!!!
Olivia Sieminski

 

Oprócz ogromnych galerii handlowych w Kuwejcie jest dużo małych sklepików arabskich

 


 
 
 
 

Kuwejt, 26.11.2016 r.

 

Drodzy Uczniowie Szkoły Podstawowej Nr 15 w Przemyślu

 

Na wstępie mojego listu przesyłam Wam serdeczne pozdrowienia.

Jestem uczniem PSK w Kuwejcie. W tym egzotycznym państwie wszystko jest inne niż w Polsce. Kraj to pustynny, wszędzie, gdzie się nie spojrzy, widać piasek. Czasem ten piasek jest unoszony przez wiatr i wtedy tworzą się burze piaskowe. Ludzie zamykają się wówczas w domach i czekają, kiedy pogoda się zmieni. Temperatury są wysokie, nawet 50 stopni Celsjusza latem, a tutejsze zimy przypominają polską wiosnę. Zieleń jest tylko posadzona przez człowieka.

Ludzie są inaczej ubrani. Kobiety noszą długie, czarne suknie, a głowy mają zakryte chustą. Mężczyźni mają też szaty podobne do sukni, tylko białe.

W sklepach kupuje się za dinary. Kuwejcki dinar jest jedną z najdroższych walut świata. Obecnie trzeba za niego zapłacić 13 polskich złotych. Jak pewnie wiecie, inna dominuje tutaj religia, jest nią islam.

Na koniec jeszcze chciałbym napisać na temat jedzenia. Jest smaczne!!! Przynajmniej dla mnie. Lubię tutejsze kebaby, fatajery i szaurmy.

Kończę, obiecuję, że następnym razem napiszę więcej o zwyczajach tego kraju.

 

Pozdrawiam
Paweł Duma

 

Jedna ze szkół z osobnym wejściem dla chłopców i dziewcząt

 


 
 
 

Część II
W Przemyślu/Kuwejcie warto zobaczyć...

 

 

Kuwejt, 10.01.2017 r.

 

Drodzy Uczniowie Szkoły Podstawowej Nr 15 w Przemyślu

 

Nazywam się Martyna Konieczka i chodzę do drugiej klasy gimnazjum w Szkolnym Punkcie Konsultacyjnym przy Ambasadzie RP w Kuwejcie, a na co dzień do trzeciej klasy gimnazjum w Kuwait English School. Piszę do Was, żeby opowiedzieć Wam o Muzeum Al Hashemi w Kuwejcie.

Muzeum znajduje się w ogromnej łodzi, która w 2002 roku znalazła się na liście rekordów Guinnessa jako największa drewniana łódź na świecie. Jej długość wynosi około 80 m, a szerokość około 19 m. Sama łódź ma ogromną, piękną salę balową, w której odbywają się koncerty, śluby itd. Wszystko wykonane jest tutaj z drewna. Podłogi, ściany, nawet sufity robią imponujące wrażenie. Przed salą balową, można powiedzieć, że na honorowym miejscu, wiszą obrazy przedstawiające Szejków (czyli królów Kuwejtu). Jest również sala konferencyjna.

Na terenie Al Hashemi znajduje się także małe muzeum. Eksponaty tu zgromadzone przedstawiają, jak w Kuwejcie około 50 lat temu bardzo popularne było budowanie łodzi. Działo się tak, ponieważ zanim Kuwejt zaczął zarabiać poprzez sprzedawanie ropy, był on znany z handlu perłami. Kiedyś kultywowano tradycję, że ojcowie wypływali ze swoimi synami w morze. Nurkowali na takie głębokości, że było to bardzo niebezpieczne - czasami nawet groziło śmiercią. W końcu tradycja zaginęła, gdy Chiny zaczęły tworzyć farmy pereł. W Muzeum Al Hashemi możemy znaleźć również makiety łodzi różnego rodzaju i wielkości oraz sprzęt związany ze statkami typu gwoździe czy kotwice.

Mam nadzieję, że udało mi się zainteresować Was tym miejscem.

 

Pozdrawiam serdecznie,
Martyna Konieczka

 


 
 

Muzeum Al Hashemi


Wnętrze statku



Jeden z sufitów


Sala balowa


Pokład


Widok ze statku


Eksponaty i pamiątki w muzeum





 

 

Przemyśl, 30.01.2017

 

Droga Polonio kuwejcka!

 

Nazywam się Aleksandra Hnatyk i jestem uczennicą klasy V a Szkoły Podstawowej Nr 15 w Przemyślu. W mojej klasie jest 26 uczniów (10 dziewczyn i 16 chłopaków). Jesteśmy nieco szaloną, ale zżytą klasą, która chętnie bierze udział w różnych akcjach charytatywnych.

W moim liście chcę podziękować Martynce za ciekawy opis Muzeum Al Hashemi w Kuwejcie i przybliżyć Wam jeden z najchętniej odwiedzanych przez turystów zabytek Przemyśla - Zamek Kazimierzowski. To bardzo cenny, przemyski obiekt. Jakie były początki tej fortecy? Kto w niej mieszkał? Co tak przyciąga do niego turystów z różnych stron? Zaraz się wszystkiego dowiecie...

Początki istnienia tej warowni sięgają powstania państwowości polskiej, tak podają źródła historyczne, a archeolodzy potwierdzają istnienie w tym miejscu drewnianego jeszcze grodu. W XIV w. około roku 1340 król Kazimierz Wielki postawił w tym miejscu wielki murowany zamek w stylu gotyckim. Warowni nadano nazwę ''Zamek Kazimierzowski''. W 1498 roku forteca została mocno uszkodzona przez Wołochów, ale została odbudowana w latach 1514-1553 przez Piotra Kmitę (ówczesnego starostę) i miała kształt czworoboku z okrągłymi basztami. Kolejną przebudowę zamku planował przemyski starosta, Marcin Krasicki, a pracę nad przebudową zamku prowadził włoski architekt, Galeazzo Appiani, który w tym samym czasie budował dla starosty zamek w pobliskim Krasiczynie. Lecz ten plan zrealizowano tylko w niewielkim stopniu. Zdołano jedynie zmienić dwie baszty: północną i wschodnią, ozdabiając je pięknymi arkadowymi attykami. W późniejszym czasie, pomimo komisji, która miała czuwać nad poprawą walorów obronnych fortecy, zamek popadł w ruinę. Zniszczoną warownię próbowano odbudować na przełomie lat 50. i 60. XVIII w., kiedy ówczesnym starostą Przemyśla był Stanisław August Poniatowski, znany jako późniejszy król Stanisław August. Jednakże bardziej precyzyjnie ruinom przyjrzano się po roku 1842, gdy na pobliskich terenach utworzono park miejski. W 1865 r. zamek stał się własnością Przemyśla, a w 1867 r. na koszt miasta odrestaurowano basztę północną oraz skrzydło wschodnie, w którym od roku 1885 zakwaterowało się w Towarzystwo Dramatyczne im. Aleksandra Fredry. W latach 60., oprócz robót restauracyjnych, dobudowano do budynku bramnego nową oficynę, która niestety, bardzo dobrze zakryła najlepiej zachowaną w tym miejscu starą kurtynę. W II połowie XIX wieku wzniesiono również nowy szczyt budynku bramnego. Następny duży remont warowni nastąpił w latach 80. XX w. Odnowiono wtedy baszty: zachodnią i południową, razem z łączącą je kurtyną, a na dziedzińcu odsłonięto ślad po starszych budowlach.

Zamek zajmuje powierzchnię około 0,5 ha, a na placu przed zamkiem postawiono głaz dla uczczenia twórców Konstytucji 3 Maja. Obecnym gospodarzem Zamku Kazimierzowskiego jest Przemyskie Centrum Kultury i Nauki ''Zamek'', najmłodsza w Przemyślu instytucja kultury.

Warto wspomnieć tu o teatrze ''Fredreum", który mieści się w naszym zamku. Jego nazwa wzięła się od jego patrona, Aleksandra Fredry, wielkiego polskiego komediopisarza. Towarzystwo Dramatyczne powstało w 1869 roku, a założyło je kilku pasjonatów sztuki teatralnej. To najstarszy amatorski teatr w Europie i ma na swoim koncie wiele cennych nagród. Swoje sztuki Fredrowcy wystawiają do dzisiaj i cieszą się one uznaniem nie tylko przemyślan...

Na Zamku Kazimierzowskim przebywało wielu królów Polski, m.in. Władysław Jagiełło, Stefan Batory, Zygmunt III czy Władysław IV. Jest to zapewne jeden z symboli naszego miasta i jestem z tego dumna. Często, kiedy patrzę na panoramę miasta z punktu widokowego, który jest na jednej z baszt zamkowych, mam wrażenie, że budowla czuwa nad Przemyślem jak rycerz, pilnując wszystkich przemyślan. Co roku odbywa się na zamku wiele imprez kulturalnych, w których chętnie, ja i moi koledzy, bierzemy udział.

Mam nadzieję, że mój list był ciekawy i sporo dowiedzieliście się o naszym Zamku Kazimierzowskim. Serdecznie pozdrawiam wszystkich uczniów uczęszczających do polskiej szkoły w Kuwejcie :)

 

Ola

PS Przesyłam Wam kilka zdjęć Zamku Kazimierzowskiego, jednego z naszych najcenniejszych zabytków.

 

 

fot. Aleksandra Hnatyk

 

To zdjęcie zrobiłam na feriach 2017... Widok z głównym wejściem do zamku


 

A tu brama wjazdowa... Zaprasza turystów w każdej porze roku


 
 

Widok z baszty... Przemyśl latem


 

Widok na zamkowy dziedziniec ze zrekonstruowanym zarysem murów z IX wieku


 

Baszta wschodnia zamku

 

Kuwejt, 15.02.2017

 

Drodzy Uczniowie przemyskiej Piętnastki

 

Z tej strony Marysia - uczennica klasy szóstej w Kuwait English School i Oliwer - uczeń klasy piątej. Uczęszczamy również do Szkoły Polskiej. Na wstępie dziękujemy za opis przemyskiego Zamku Kazimierzowskiego. To naprawdę ciekawy zabytek i Wasze miasto ma się czym szczycić.

W naszym liście chcemy opowiedzieć Wam o Muzeum Narodowym w Kuwejcie. Jest to bardzo duże muzeum, przedstawia historię Kuwejtu i możemy się dzięki wizyce w nim wiele nauczyć. Ukazuje ono życie w Kuwejcie w latach czterdziestych i pięćdziesiątych XX wieku. Przed odkryciem ropy Kuwejt był spokojnym państwem skupiającym się na handlu i żyjącym z morza. Ludzie utrzymywali się z budowy statków i poławiania pereł. Odtworzone w muzeum sceny z figurami woskowymi i licznymi rekwizytami ukazują, jak funkcjonowało życie w Kuwjcie w niedawnej przeszłości. I tak na przykład są tu zrekonstruowane stare suki, czyli arabskie targi z kupcami sprzedającymi swoje towary. W sklepie Al Bourkhotaah sprzedawano naczynia i artykuły gospodarstwa domowego, większość z nich importowano z Indii. Kolejny sklep - Al kharaj umożliwiał nabycie skórzanych butów z wielbłąda i owczej skóry. W Al Khabooj można było kupić chleb. Są też sklepy z ziarnami, daktylami, biżuterią, bronią czy ubraniami. W muzeum zrekonstruowano także rozmaite scenki sytuacyjne ukazujące sposób życia Arabów. Można zobaczyć typowy dom, pokój panny młodej, pokój rodzinny, kuchnię, wewnętrzny dziedziniec itp. Zaciekawić Was mogą panowie w diwaniyah, którzy siedzą na poduszkach i piją kawę. Diwaniya to miejsce, które istniało w Kuwejcie od niepamiętnych czasów. To zwykle obszar oddzielony od reszty domu, gdzie przyjmuje się gości płci męskiej. Spotkania odbywają się wieczorem, mężczyźni siedzą na miękkich poduszkach, zajadają przekąski i relaksują się przy kawie lub herbacie. Rolą gospodarza jest być gościnnym i zabawiać gości.

Na koniec warto wspomnieć, że w muzeum znajduje się również sekcja, która ukazuje model arabskiej szkoły z dziećmi w wieku szkolnym i książkami oraz rekwizytami nauczyciela. Jest to kuttab - mała szkoła elementarna znajdująca się w domu nauczyciela, nazywana mulla dla chłopców i mutawwan dla dziewcząt. Program edukacyjny zawierał recytowanie Koranu (świętej księgi islamu), podstawy czytania i pisania. Gdy uczeń ukończył recytację Koranu, jego rodzina świętowała, ceremonia ta nazywała się Khatmah. Ten typ szkolnictwa trwał w Kuwejcie do inauguracji pierwszej szkoły w 1912 roku, która nazywała się al Mubarakkayyah.

Mamy nadzieję, że swoim listem przybliżyliśmy Wam kulturę arabską i życie w Kuwejcie.

 

Pozdrawiamy Was serdecznie.
Marysia Jassim i Oliwer Kelly

 

Sklep z przyprawami


 

Sklep z przyprawami


 

Naczynia i artykuly gospodarstwa domowego


 

Krawiec


 

Tkacz


 

Tkaczka


 

Filcowanie wełny owczej


 

Diwaniya


 

Mężczyźni palący sziszę


 

Odpoczywający arabowie


 

Pokój dziecinny


 

Sklep z przyprawami


 

Szkoła


 

Dzieci arabskie


 

Na ulicy


 

 

Przemyśl, 20.02.2017

 

Drodzy Uczniowie Szkoły Polskiej w Kuwejcie

 

Jestem Julka, chodzę do klasy piątej w Szkole Podstawowej Nr 15 w Przemyślu. Piszę ten list, aby opisać Wam najpiękniejszą część Starego Miasta - nasz przemyski Rynek.

Rynek w Przemyślu powstał w momencie założenia miasta, czyli w XIV wieku. Pierwsze zabudowania, czyli kamienice, zaczęto stawiać w XV wieku i były one drewniane. Dopiero 100 lat później zaczęto stawiać kamienice z cegły. Początkowo wszystkie kamienice posiadały tylko jedno piętro, z czasem dobudowywano drugie.

Rynek miał kształt czworoboku o bokach długości ok. 80 m i jego największą atrakcją jest jego pochyłość. Tak... Przemyski Rynek nie jest na płaskim terenie, tak jak w większości miast. Nachylenie naszego Rynku jest niezłą gratką turystyczną!

W XVI wieku na środku rynku stał renesansowy ratusz. Niestety, został rozebrany w czasie rozbiorów Polski przez Austriaków. I tylko zachowane malowidła wskazują, jak ratusz wyglądał i jakim był cennym zabytkiem. Do Rynku przylega Plac Dominikański, gdzie pierwotnie stał Kościół Dominikanów zburzony podczas zaborów. Dziś, od roku 1898, stoi tu pomnik naszego wielkiego poety, Adama Mickiewicza, nieco dalej króla Jana III Sobieskiego z 1883 roku. Zdecydowanie wizytówką Rynku jest fontanna, a nawet dwie: jedna z niedźwiadkami i - choć postawiona całkiem niedawno, bo w 1964 roku, każdy turysta obowiązkowo na jej tle robi sobie wakacyjną pamiątkę i druga - nowoczesna, która latem dodaje uroku temu miejscu. Jeszcze do tego te piękne kamienice z XVI i XVII wieku...

Do Rynku prowadzą dwie najważniejsze przemyskie ulice: Franciszkańska i Kazimierzowska, które latem tętnią życiem. Są najchętniej wybieranym miejscem na rodzinne, popołudniowe spacery.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich Uczniów oraz Nauczycieli ze Szkoły Polskiej w Kuwejcie! Serdecznie zapraszam do Przemyśla!


 

Julia Szal

 

fotografie: Julia Szal

 

Zimowy, przemyski Rynek


 

Jego pochyłość zadziwia wszystkich...


 

 

 

 

Latem przyciąga mieszkańców i turystów...


 

Piękne kamienice dodają uroku naszemu miastu...


 

Ulica Franciszkańska latem...


 

 

Kuwejt, 15 marca 2017 r.

 

Drodzy Uczniowie przemyskiej Piętnastki

 

Na wstępie dziękujemy za ciekawy list Julii, w którym opisała Wasz przemyski rynek. My pragniemy przybliżyć Wam dwa ciekawe miejsca w Kuwejcie, które warto odwiedzić, bo obfitują w zieleń, co w tym pustynnym kraju jest rzadkie. Mianowicie chodzi nam o Green Island i Zoo.

Green Island jest to sztuczna wyspa zbudowana w Kuwejcie w 1988 roku. Ciągnie się wzdłuż wybrzeża. Jest otoczona prawdziwymi skałami i kamieniami przywiezionymi z Al-Fujairah Emirates. Nawet piasek znajdujący się na wyspie jest przetransportowany z innych krajów. Na wyspie znajduje się 50000 kolorowych krzewów, które zostały tu posadzone. Jest tyle roślin, iż się nie czuje, że jest się w pustynnym kraju. To miejsce relaksu dla miejscowych i przyjezdnych, o czym świadczy basen o głębokości 3 metrów, amfiteatr, w którym w piątki można posłuchać koncertu muzyki arabskiej w plenerze, czy wieża turystyczna, która ma 35 metrów wysokości. Czas można także miło spędzić na pięknej plaży. Po obu stronach wyspy są liczne restauracje, gdzie można się posilić.

Drugim miejscem, jakie warto odwiedzić w Kuwejcie, jest Zoo. Szczególnie lubią tam chodzić dzieci z racji na możliwość popatrzenia na zwierzęta. Po zoo jeździ mały pociąg, z wagonów którego warto zobaczyć wszystko w krótkim czasie. Miejsce to podzielono na cztery obszary, to jest sekcję zwierząt, centrum kulturalne, usługi i konserwację, oddział nauk przyrodniczych i klinikę weterynaryjną. W parku żyje około 1800 gatunków zwierząt. Są tu żyrafy, tygrysy, lwy i niedźwiedzie, a także szympansy, małpy i jelenie. Goście zachwycają się olbrzymimi sępami, a także wilkami, żółwiami, gazelami, słoniami, czy emu. Są też egzotyczne ptaki, takie jak flamingi, czarne łabędzie, orły stepowe, różnorodne papugi i białe pelikany.

Mamy nadzieję, że zaciekawiliśmy Was tymi miejscami. Z niecierpliwością czekamy na list od Was.

 

Pozdrawiamy ciepło.
Marysia Jassim, Oskar Grabowski

 

Green Island

 

Zoo

 

 

Przemyśl, 23.03.2017 r.

 

Witajcie kochani Rodacy!

 

Nazywam się Rozalia Wojtera, mam 12 lat i chodzę do klasy VI "c" Szkoły Podstawowej nr 15 w Przemyślu. Mój zespół klasowy jest zgrany, tworzą go osoby, które się lubią, mogą na sobie polegać i miło ze sobą spędzają czas. Zdarzają się, jak w każdej grupie, żale oraz nieporozumienia, ale, co jest naszą zaletą, szybko się godzimy i zapominamy o urazach.

Serdecznie dziękuję Wam za opis ciekawych miejsc w Kuwejcie. Pozwolił on nam Polakom mieszkającym w Przemyślu poznać kolejne interesujące miejsca tego egzotycznego kraju. Szczególnie zainteresowała nas Zielona Wyspa (Green Island).

Nigdy nie byłam w Kuwejcie, a Wy, być może, nigdy nie odwiedziliście Przemyśla słynącego z licznych zabytków oraz niepowtarzalnego klimatu, dlatego chciałabym Wam moje rodzime miasto nieco przybliżyć.

Opowiem dzisiaj o jednym z przemyskich zabytków - a mianowicie Wieży Zegarowej, która znajduje się w centrum miasta, przy ulicy Władycze 3. Została ona wzniesiona w latach 1775-1777 z fundacji przemyskiego biskupa Atanazego Szeptyckiego jako dzwonnica przyszłej katedry greckokatolickiej - w stylu barokowym. W 1784 r. Austriacy zaadoptowali nieskończoną dzwonnicę na strażnicę miejską. Po pożarze w 1864 r. wieża została przebudowana i podwyższona o jedno piętro, otrzymując dzisiejszy wygląd. Liczy ona 34 metry wysokości, a na jej szczycie znajduje się taras widokowy, z którego roztacza się piękna panorama Starego Miasta. Na wspomnianym tarasie umieszczony jest historyczny zegar, od którego pochodzi nazwa opisywanej wieży.

W 1996 r. Wieża Zegarowa została zaadaptowana na Muzeum Dzwonów i Fajek? jedyne takie na świecie! Musicie wiedzieć, że Przemyśl jest swojego rodzaju stolicą ludwisarstwa i fajczarstwa, corocznie obchodzone jest u nas "Święto Fajki". To w naszym mieście wytwarzane są dzwony, które zdobią kościoły całego świata, a przemyscy fajcarze to nasza wielka chluba. Wśród nich jest mój dziadek - Marek Parol, który od wielu lat wytwarza unikatowe i bardzo znane w całej Europie fajki gliniane. We wspomnianym muzeum ma on swoją stałą ekspozycję i jestem z tego faktu bardzo dumna.

Mam nadzieję, że zainteresowałam Was zabytkiem, który w skrócie opisałam. Dodam, że autorką fotografii omawianej tu wieży jest moja koleżanka z klasy - Kinga Wojtak, której dziękuję za współpracę.
Ja i moi rówieśnicy z przyjemnością czytamy Wasze listy, podziwiamy egzotykę oraz piękno Kuwejtu na zdjęciach, którymi nas obdarowujecie, za co dziękujemy. Z utęsknieniem czekamy na kolejną dawkę informacji o kraju, który wzbudził nasze zainteresowanie.

 

Pozdrawiam serdecznie.
Rozalia Wojtera

 

Wieża Zegarowa zimową porą. Fot. Kinga Wojtak

Panorama Przemyśla. Fot. Kinga Wojtak

Zdjęcia z prywatnej kolekcji mojego dziadka Marka Parola


 

 

Kuwejt, 09.04.2017 r.

 

Drodzy Uczniowie Szkoły Podstawowej Nr 15 w Przemyślu

 

Na wstępie dziękujemy za opis pięknej przemyskiej Wieży Zegarowej. W naszym liście pragniemy Wam przybliżyć dwa zupełnie odmienne miejsca w Kuwejcie, tj. pustynię i oazę.

Kuwejt to kraj pustynny, więc jest tu gorąco. Temperatury już teraz (a mamy dopiero kwiecień) sięgają nawet 30 stopni w cieniu. Możemy zakładać podkoszulki z krótkim rękawem i cieszyć się słońcem oraz ciepłem. Jest to również ostatni moment, by wybrać się na grilla na pustynię, ponieważ już za miesiąc temperatury będą tak wysokie, że nie sposób będzie tam wytrzymać. W lecie jest tak gorąco, że na pustyni można usmażyć jajko na patelni bez ognia. Dlatego też ludzie mieszkający w Kuwejcie urządzają kemping wśród piachu od września do kwietnia, gdy temperatura jeszcze na to pozwala.

Zarówno mieszkańcy Kuwejtu jak i przyjezdni lubią w ciepłe dni jeździć na pustynię. To stara tradycja Kuwejtu, by podróżować tam z rodziną i przyjaciółmi, by doświadczyć wielu ekscytujących czynności z dala od zgiełku miasta. Pustynia jest domem dla wielu zwierząt. Jednym z nich jest pustynny skoczek. Każde z tych zwierząt zrzuca swój ogon, kiedy zostaje zaatakowane i w ten sposób zostawia drapieżnika z ogonem. Na pustyni można też spotkać dużo skorpionów, pająków, ptaków i jaszczurek. Można tam łatwo się zgubić, bo jest to ogromny teren, który w każdym miejscu wygląda tak samo. Ciekawie jest spacerować po terenach równinnych lub wśród piaskowych skałek, które mają przeróżne kształty. Miejscowi rozbijają tam namioty, grillują i polują na skorpiony i węże. Poza tym ludzie mogą się zrelaksować bez użytku technologii, a także jeździć na kładach i spędzać czas z rodziną. Niektórzy umawiają się nawet na grę w piłkę nożną, ręczną, krykiet. Puszczane są też latawce i oczywiście można pojeździć na wielbłądzie. Warto także zobaczyć na pustyni wschód i zachód słońca, które pięknie oświetla wszechobecny piasek.

Zupełnym przeciwieństwem pustyni jest tzw. Kuwait Oasis, czyli sztucznie wybudowana oaza. Została ona skonstruowana oczywiście na terenach pustynnych. Obejmuje sztuczne jeziora, wokół których rośnie piękna zieleń, która utrzymuje się w upalnym klimacie dzięki sztucznemu nawadnianiu. Na sztucznej wyspie znajduje się 1837 różnych typów drzew. Sama oaza składa się z trzech mniejszych oaz. Ideą budowania oazy było użycie niewykorzystanych materiałów, mianowicie woda otaczająca wyspę pochodzi z tzw. Centrum Gromadzenia. Wykorzystano też 100 ton odpadów, które odpowiednio przetworzone posłużyły do budowy oazy.

Mamy nadzieję, że zaciekawiły Was opisane miejsca w Kuwejcie. Z niecierpliwością czekamy na list z Przemyśla.

 

Pozdrawiamy serdecznie.
Zeiad Dae'meh i Adrian Dzido

 

 

Pustynia


 

Przejażdżka kładem po pustyni


 

 

 

 

Zachód słońca na pustyni


 

Pasące się wielbłądy w drodze na pustynię


 

Oaza


 

 

 

 

 

 

 

Przemyśl, 19.04.2017

 

Drodzy Koledzy i Koleżanki!

 

Na wstępie chciałbym pozdrowić całą Polonię z Kuwejtu. Wiem, że już trochę wiecie o Przemyślu, ale na pewno jeszcze nie słyszeliście o pięknym miejscu, jakim jest Kopiec Tatarski. Chciałbym jak ?najbliżej? pokazać Wam jego piękno i historię z ciekawymi legendami.

Od wielu wieków, a może nawet tysiącleci, kopiec służył jako ważny punkt obserwacyjny w systemie obronnym Ziemi Przemyskiej. Roztacza się z niego rozległa panorama Kotliny Sandomierskiej oraz Płaskowyżu Sańsko-Dniestrzańskiego, a także Gór Sanocko-Turczańskich i Pogórza Przemyskiego w Karpatach. Według legendy został usypany ręcznie przez Tatarów jako mogiła poległego w walce Chana (przywódcy Tatarów). Jest położony na pięknym wzniesieniu, z którego widać niesamowitą panoramę Przemyśla. Szczególnie pięknie jest tam latem, wieczorami, kiedy Przemyśl świeci tysiącami małych światełek. Kopiec jest nazywany Kopcem Przemysława, legendarnego założyciela Przemyśla. Został usypany ok. IX w n.e. Jest to ulubione miejsce moje i mamy. Często jeździmy tam, by napawać się pięknym widokiem panoramy Przemyśla.

W II połowie XIX wieku Austriacy wybudowali na Zniesieniu kilka obiektów, wchodzących w skład Twierdzy Przemyśl. Najbliżej kopca zobaczymy baterię XVI b ?Kopiec Tatarski?, ale największym obiektem jest fort XVI ?Zniesienie?. Tworzą go trzy szańce połączone w jeden obiekt, umożliwiający obronę okrężną. Zachowały się m.in. fosy i wały ziemne z poprzecznicami kryjącymi schrony pogotowia oraz ruiny betonowego schronu, wysadzonego tuż przed poddaniem twierdzy Rosjanom w 1915 roku.
Z odsłoniętych fragmentów fortu roztacza się ładna panorama Przemyśla i okolic miasta. Na samym początku znajdowała się tam kaplica pogańskiego kultu, jednak po pewnym czasie została zburzona. W jej miejsce powstała tam kaplica św. Leonarda, która została jednak zniszczona podczas II wojny światowej.

W sąsiedztwie fortu znajduje się Krzyż Zawierzenia z 2000 roku. Obok wieży telewizyjnej zobaczymy bramę forteczną, a przy niej górną stację wybudowanego w 2006 roku stoku narciarskiego z trzema trasami oraz całorocznymi atrakcjami: koleją krzesełkową oraz torem saneczkowym.

Kopiec Tatarski jest - jak już wcześniej wspominałem - moim ulubionym miejscem w Przemyślu. Oprócz oglądania pięknych widoków uwielbiam jeździć tam na nartach i świetnie bawić się, zjeżdżając na saneczkach. Kiedy będziecie w Przemyślu, koniecznie odwiedźcie to niesamowite miejsce.

 

 

Janek Kozioł z Va

 

PS Mam nadzieję, że udało mi się choć trochę przedstawić piękno Kopca Tatarskiego.

 

Zdjęcia: Jan Kozioł

 


 

 

 

 


 
 
 

Wystawa prac Polonii mieszkającej w Kuwejcie

 

W listopadzie w holu naszej szkoły można było podziwiać wystawę prac plastycznych dzieci i młodzieży - Polaków mieszkających w Kuwejcie. Prace powstały w ramach współpracy międzynarodowej ze Szkołą Polską w Kuwejcie podczas realizacji ubiegłorocznego projektu edukacyjnego pt. Z czym kojarzy Ci się Polska? O szczegółach tego projektu można przeczytać w zakładce Szkolna Telewizja Internetowa.




 
 
 

Święto Niepodległości w naszej szkole i w Kuwejcie


Czesław Janczarski, Barwy ojczyste

Powiewa flaga, gdy wiatr się zerwie,
A na tej fladze, biel i czerwień,
Czerwień to miłość,
Biel serce czyste,
Piękne są nasze barwy ojczyste.
 

Polska flaga, biel i czerwień, to bardzo ważny dla każdego Polaka symbol narodowy. Symbol, który jest wyryty w sercu, obecny w myślach, dumnie prezentowany podczas różnych uroczystości. Święto Niepodległości to dzień, w którym widok flagi Polski szczególnie przypomina trudną dla naszego kraju przeszłość. Dlatego zasłuchani w bieg historii, pokoleń przemijanie uczniowie Szkoły Podstawowej Nr 15 w Przemyślu uczestniczyli w uroczystym apelu upamiętniającym 98. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę. Podczas tej ciekawej lekcji historii deklamowano wiersze oraz słuchano pełnych nostalgii pieśni patriotycznych. Wagę Święta Niepodległości podkreślili swoim wystąpieniem Pan Dyrektor Artur Mykita i Pani Wicedyrektor Maria Młynarska. Szczególnie należy też zwrócić uwagę na godne uczestnictwo naszych uczniów w akademii, którzy tym samym oddali hołd Polakom walczącym za Ojczyznę.

Liczna grupa naszych Rodaków przebywa w Kuwejcie, a uczniowie Szkoły Polskiej zaczynają właśnie realizację naszego wspólnego, drugiego już projektu edukacyjnego pt. Przewodnik turystyczny po... Przemyślu i Kuwejcie. Z okazji Święta Niepodległości Ambasada RP w Kuwejcie zorganizowała spotkanie dla Polaków tu mieszkajacych. Pan Ambasador Grzegorz Olszak, po przywitaniu Polonii, wymienil kolejne grupy Polaków, którzy przybyli do Kuwejtu, trudniących się różnymi zawodami, jak np. żołnierze z Polskiego Kontyngentu Wojskowego czy stewardessy linii lotniczej Kuwait Airlines. Spotkanie w ambasadzie było okazją do rozmów w języku polskim, co jest tak ważne szczególnie tu na obczyźnie, gdzie w codziennym życiu, w pracy, urzędach, sklepach, Rodacy posługują się językiem angielskim. Właśnie w Święto Niepodległości dumnie powiewająca nad Amabasadą RP flaga Polski przywołuje uczucia nostalgii i zadumy, zwłaszcza tu, na ziemi tak bardzo oddalonej od kraju ojczystego. Z okazji tak ważnego dla nas święta, Święta Niepodległości, w Kuwejcie odbył się również recital utworów Fryderyka Chopina w wykonaniu Szymona Nehringa. Wieloletnią działalność Polaków w różnych sferach najlepiej pokazała też uroczyście otwarta wystawa fotograficzna w Muzeum Narodowym w Kuwejcie, z okazji dziesięciolecia kuwejcko-polskiej współpracy w dziedzinie archeologii.


Agnieszka Pomianek-Pudłocka, Monika Płatko















 
 
 

Ambasada Polska w Kuwejcie

Opublikował(a): Site Sheriff Data publikacji: 05-11-2023 20:05 Modyfikował(a): Site Sheriff Data modyfikacji: 05-11-2023 20:05

Na skróty